Czy w marketingu funeralnym jest miejsce na innowacyjność? Poniższe przykłady pokazują, że jak najbardziej. Okazuje się bowiem, że nieszablonowym myśleniem i wykorzystaniem nowinek technologicznych mogą pochwalić się nie tylko nowoczesne przedsiębiorstwa działające w modnych branżach, ale też domy pogrzebowe. Chociaż część z poniższych pomysłów może szokować, nie da się im odmówić pomysłowości.

Wykorzystanie zdobyczy technologicznych głównie za granicą
Wyróżnienie się na tle konkurencji przez zaproponowanie klientom nowoczesnych usług to strategia marketingowa, która za granicą z powodzeniem stosowana jest przez zakłady pogrzebowe. Szansę na modernizację swoich usług dostrzegli Amerykanie. W niektórych domach pogrzebowych klienci spotykają się z takimi dodatkowymi usługami, jak kody QR na nagrobkach, za pośrednictwem których można dowiedzieć się o zmarłym więcej niż mówi epitafium. Na nieco inny pomysł wpadła amerykańska firma Vidstone, która zaproponowała umieszczanie na nagrobkach niewielkich, zasilanych promieniami słonecznymi ekranów LCD. Wyświetlacz umożliwia obejrzenie krótkiego filmiku o zmarłym. Dalej poszło przedsiębiorstwo ze Słowenii, które takie cyfrowe treści przedstawia na ekranach 48-calowych.
Jak zmienia się marketing funeralny w Polsce?
Realizacja projektów podobnych do tych słoweńskich i amerykańskich w Polsce nadal budzi jednak mieszane uczucia i próżno oczekiwać, że kody QR i ekrany wejdą wkrótce na stałe do oferty zakładów pogrzebowych. Nie oznacza to jednak, że strategie rodzimego marketingu funeralnego stoją w miejscu. Chociaż w polskim marketingu funeralnym umiar i przywiązanie do tradycji zdecydowanie przeważają nad ryzykownymi kampaniami mogącymi powodować kontrowersje, dostrzec można pewne zmiany. Oprócz profesjonalnych stron internetowych i ogłoszeń w lokalnej prasie, odnotować można również troskę o widoczność w internecie. Do rzadkości nie należy sytuacja, w której dom pogrzebowy stara się być bardziej widoczny w sieci i w tym celu zleca kampanie pozycjonowania profesjonalnym firmom. Internetowy marketing funeralny nadal jednak, w przeciwieństwie do zachodnich sąsiadów, nie obejmuje social mediów. I tak, chociaż na Facebooku znajdziemy konta powiązane z przemysłem pogrzebowym, są to raczej fanpage’e czarnego humoru. Odważniejsze kroki zakładów pogrzebowych zauważyć można natomiast w reklamach na zewnętrznych nośnikach. Przykładem są hasła polskich domów pogrzebowych, widoczne na billboardach: „Do nas jeszcze zdążysz, Zapnij pasy. Jedź bezpiecznie” lub „Płacisz raz, korzystasz całą wieczność”.
